Cisza Nocna

Każdy z nas spotkał się z pojęciem ciszy nocnej. Każdy z nas był obecny lub organizował urodziny, przyjęcie lub imprezę okolicznościową, na której po godzinie 22: 00 zapukała Policja i stwierdziła, że zakłócana jest cisza nocna.

Prawda jest jednak taka, że w prawie polskim nie ma takiego pojęcia jak „cisza nocna”.

Nie ma również wyznaczonych godzin ciszy nocnej.

Pojęcie ciszy nocnej jest niczym innym jak reliktem PRL – u, który się utrzymał do dnia dzisiejszego i pozostaje w naszych głowach tak bardzo realnie. No dobrze skoro nie ma pojęcia ciszy nocnej to czy mogę „szaleć do rana” i jak przyjdzie Policja to powiedzieć: „Panie funkcjonariuszu nie ma ciszy nocnej to o co chodzi ?” No niestety albo stety tak pięknie też nie ma. Polski ustawodawca przewidział w porządku prawnym tak zwany Kodeks wykroczeń (kiedyś spotkałem się ze statystykami, z których wynikało, iż dziennie normalny człowiek popełnia ok. 30 wykroczeń nie mając o tym nawet pojęcia) i właśnie to w Kodeksie wykroczeń znajduje się przepis, który „odpowiada” za penalizację (ukaranie nas) zorganizowania za głośnej imprezy.

Zgodnie z art. 51 § 1 k.w. „Kto krzykierm, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym podlega:

– karze aresztu;

– ograniczenia wolności;

– abo grzywny.

Spoczynek nocny

Ww. przepisie nie ma mowy o „ciszy nocnej”, ale znajduje się pojęcie „spoczynku nocnego”. Tak, więc od dzisiaj możemy zakłócać spoczynek nocny ale na pewno nie jesteśmy obowiązani do przestrzegania ciszy nocnej według przepisów karnych. Czytając powyższy przepis można stwierdzić, że również hałas w dzień może być podstawą do ukarania np. za głośna muzyka puszczana przez sąsiada może być niczym innych jak „hałasem zakłócającym spokój”. Należy również podkreślić, iż pojęcie spoczynku nocnego trzeba inaczej pojmować dla miasta, a inaczej dla malej miejscowości (wsi), gdzie bardzo możliwe, że ludzie o godzinie 20:00, już sobie smacznie śpią.

W tym miejscu warto powiedzieć, że jeżeli mamy sąsiada, który już o godzinie 19:00 daje nam „mocno po uszach” to spokojnie możemy myśleć o poinformowaniu Policji, iż zakłócany jest nasz spokój. Oczywiście zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek. Warto również podkreślić, że przedmiotowe wykroczenie można popełnić tylko w sposób umyślny, dlatego też musimy chcieć go popełnić albo przewidując, że możemy zakłócać spokój się na to godzić. Trzeba również pamiętać, iż oceniając dane zachowanie ważne jest pamiętanie o zwyczajach panujących w naszym kraju i tak np. wesele odbywające się po sąsiedzku w Sali weselnej nie będzie podstawą do ukarania za zakłócanie spokoju, ponieważ jest to zwyczajowo przyjęte w naszej kulturze i powszechnie akceptowane, podobnie jak imprezy sylwestrowe. Na marginesie warto jeszcze zauważyć, że już właściciel psa za szczekającego w nocy psa będzie odpowiadał i może ponieść konsekwencje prawne właśnie na podstawie ww. przepisu.

Kontynuując – mamy sytuację, iż zakłócamy spoczynek nocny sąsiadom, oni dzwonią po Policję, szanowni funkcjonariusze przychodzą i co teraz? Prawie każdy doświadczył przedmiotowej sytuacji, a praktyka wygląda zazwyczaj tak: otwieramy, słuchamy, jesteśmy legitymowani i jak jesteśmy grzeczni i obiecamy poprawę to zazwyczaj kończy się na pouczeniu. Czasami nie jest tak dobrze i otrzymujemy mandat karny. Zdarza się też tak, że za kilka dni otrzymujemy mandat albo wniosek o ukaranie właśnie z art. 51 § 1 k.w. i teraz podstawowe pytanie: Czy według prawa jesteśmy obowiązani otworzyć drzwi policji czy też nie?

Zgodnie z ustawą o Policji, funkcjonariusze policji mają prawo przeszukiwania osób i pomieszczeń w trybie i przypadkach określonych w Kodeksie postępowania karnego i innych ustawach. Czy to znaczy, że musimy otworzyć ? Po pierwsze warto zauważyć, że w polskim prawie nie ma przepisu, który karałby nas za zachowanie polegające na niewpuszczeniu policjantów do naszego lokalu, co więcej art. 50 Konstytucji zapewnia nam nienaruszalność mieszkania, jako jedno z naszych podstawowych praw. W konsekwencji powyższego nie mamy obowiązku wpuszczać Policji. W tym miejscu rodzi się kolejne pytanie: Czy jak nie zechcę wpuścić Policji, to w konsekwencji Policja będzie mogła na „siłę” wejść ? W sytuacji przeze mnie opisywanej, czyli głośnej imprezy itp, po godzinie 22 co do zasady Policja nie będzie mogła wejść i nie wejdzie. Kodeks postępowania karnego wskazuje bowiem, iż przeszukania pomieszczeń po godzinie 22:00 do godziny 6:00 można dokonać tylko w wypadkach niecierpiących zwłoki, a głośna impreza w większości przypadków nie będzie wypadkiem niecierpiącym zwłoki. W praktyce wygląda to tak, że jeżeli Policja miałaby informacje, że w mieszkaniu znajduje się jakaś osoba podejrzana o jakieś przestępstwo to ma uprawnienia, aby wejść, ale jest to temat na inny wpis.

Idąc za ciosem, jest głośna impreza, sąsiad dzwoni po Policję, Policja przychodzi, ja nie otwieram, ściszam muzykę i siedzę cicho? Czy w takim przypadku poniosę jakieś konsekwencję ? Tutaj odpowiedź podobnie, jak w wielu sytuacjach nie jest jednoznaczna. Zależy to od Policji oraz od sąsiada. Policja w takim przypadku może skierować przeciwko nam wniosek o ukaranie, jest to zamiennik aktu oskarżenia w sprawach o wykroczenie. Tylko w praktyce musi ona wiedzieć, przeciwko komu skierować, a skąd ma wiedzieć, kto jest w środku skoro nikt nie otworzył Policji? O powyższym może ją poinformować sąsiad, np. o danych właściciela, jednakże, jeżeli mieszkanie jest wynajmowane studentom może być różnie. Dodatkowo pomimo tego, że Policja powinna skierować przedmiotowy wniosek nie zawsze tak się dzieje.

Idąc dalej, dostaliśmy wniosek o ukaranie po pewnym czasie od imprezy i teraz pozostaje udowodnić w Sądzie, że to właśnie my dopuściliśmy się zakłócania spokoju. Jest to bardzo trudna rzecz do udowodnienia, ponieważ nikt nas nie widział, sąsiad wie, że mieszkaliśmy tam, ale czy to my zakłócaliśmy spokój? Bardzo duże znaczenie ma tutaj aspekt procesowy w postaci udowodnienia nam winy. Koniec końców, możliwym jest ukaranie naszej osoby, pomimo nie otworzenia drzwi Policji właśnie poprzez złożenie wniosku o ukaranie. Wszystko, jednak zależy od okoliczności sprawy, a one mogą być bardzo różne.

Powyżej przedstawiłem prawne konsekwencję zorganizowania za głośnej imprezy oraz konsekwencję prawne czynności polegającej na otwarciu drzwi policji lub też nie, ale to od Państwa zależy sposób zachowania.

Przedmiotowy wpis miał na celu uświadomić Państwa prawa oraz obowiązku zgodnie z obowiązującymi przepisami i jest on niczym innym, jak odpowiedzią na zadane mi przez jednego z Państwa pytania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *