Nagrywanie Rozmów

Szanowni Państwo dnia 18 września 2016 r. zamieściłem wpis na temat dopuszczenia w postępowaniu cywilnym dowodu w postaci potajemnie nagranej rozmowy. W przedmiotowym wpisie celowo skupiłem się tylko i wyłącznie na aspekcie cywilnym, pomijając aspekt karny. Niestety albo stety niedawno zetknąłem się z przedmiotowym problemem w postępowaniu karnym i zdecydowałem się uzupełnić przedmiotowe zagadnienie.

W wpisie „nagrana potajemnie rozmowa” stwierdziłem, że wnioskowanie o przeprowadzenie przedmiotowego dowodu nie powinno mieć ujemnych konsekwencji w postrzeganiu tego przez Sąd i podtrzymuje przedmiotową opinię, ale w tym miejscu musimy pomyśleć o aspekcie karnym. Sprawa jak zwykle nie ma charakteru zero jedynkowego, ponieważ bardzo dużo zależy od reakcji drugiej strony (przeciwnika) oraz w mniejszym zakresie od Sądu.

W jednej ze spraw, w której miałem przyjemność brać udział małżonka nagrała swojego męża potajemnie w samochodzie oraz w mieszkaniu używając ogólnie dostępnych na portalach sprzedażowych urządzeń podsłuchowych. Następnie zgłosiła przedmiotowy dowód w Sądzie cywilnym, który przekonał m.in. Sąd o zdradzie małżonka, a w konsekwencji o jego winie w sprawie rozwodowej. W tym miejscu pragnę zauważyć, iż prawie wszystko odbyło się w sposób opisany przeze mnie we wpisie z dnia 18 września 2016 r. Niestety „zły”, „zdenerwowany” małżonek złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w postaci dokonania czynu z art. 267 § 3 i 4 k.k. tj. „przestępstwa bezprawnie uzyskania informacji”.

„art.267 § 1 k.k. stanowi, że kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne zabezpieczenia podlega karze:

– grzywny;

– ograniczenia wolności;

– pozbawienia wolności do lat 2”

art.267 § 3 k.k. stanowi, że tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.

art.267 § 4 k.k. stanowi, że tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1 – 3 ujawnia innej osobie.

Zachowanie małżonki-oskarżonej polegało na uzyskaniu informacji, które nie były przeznaczone dla niej. Przedmiotowe przestępstwo można dokonać tylko umyślnie i to w zamiarze bezpośrednim oznacza to, że trzeba chcieć nagrać kogoś, aby uzyskać informacje nieprzeznaczone dla osoby nagrywającej. Sąd oczywiście wziął pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy, a nawet zauważył, iż czyn oskarżonej społecznie jest o wiele mniej szkodliwy niż męża ją zdradzającego, ale to nie wyłączało faktu, iż popełniła ona przestępstwo. Warto również dodać, że co do zasady o poufnym charakterze wypowiedzi nie decyduje jej treść, a wola osób biorących udział w rozmowie, a bez wątpienia były mąż nie chciał, aby małżonka dowiedziała się o rozmowach będących dowodem jego zdrady.

Podsumowując chciałem wskazać Państwu zagrożenie związane z potajemnym nagrywaniem osób. Niestety konsekwencją wygrania procesu rozwodowego, może być wszczęte postępowanie karne. Dodam tylko, że Sąd warunkowo umorzył przedmiotowe postępowanie przeciwko oskarżonej, a więc nie poniosła ona kary, która rzeczywiście by ją „dotknęła” tu i teraz.

W tym miejscu powstaje oczywiście pytanie to co robić? Nagrywać? Nie nagrywać? Ujawniać? Nie ujawniać? Wszystko zależy oczywiście od okoliczności, ale myślę, że pewnym rozwiązaniem byłoby wynajęcie profesjonalnego detektywa, który dokonałby czynności zgodnie z prawem, co prawda detektyw również nie może nas nagrać, ale może dokonać innych czynności rozpoznawczych np. zdjęć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *