Kontrola Drogowa

Kto z nas nie prowadząc lub, nie jadąc samochodem nie był świadkiem, iż „samochód” z naprzeciwka używał przez „sekundę” długich świateł. Kto z nas nie słyszał, że jest to niezgodne z przepisami prawa. Kto może dostał mandat karny za ww. czynność? Przedmiotowe zachowaniem jest normalnym, zwyczajowym zachowaniem przeciętnego kierowcy poruszającego się na polskich „koślawych” bardziej lub mniej drogach publicznych. Opisany proceder w wielu przypadkach ma na celu ostrzeżenie pozostałych uczestników ruchu drogowego przed „misiaczkami, którzy „suszą” kierowców – wiadomo, nikt nie lubi dostawać mandatów, jednakże sytuacja nie jest zawsze taka oczywista, jak mogłaby się wydawać funkcjonariuszom Policji.

 Drodzy Państwo proszę zauważyć, że co do zasady patrole policyjne powinny być ustawiane w miejscach o podwyższonym ryzyku tj. miejscach niebezpiecznych (ostrych zakrętach, miejscach – gdzie diametralnie zmniejszana jest prędkość), w konsekwencji, czego, bardzo możliwym jest fakt, jakoby kierowca jadący z naprzeciwka tylko i wyłącznie ostrzegał nas przed zagrożeniem. Przyjmowaniem przez organy władzy publicznej złej woli kierowcy wydaje się być niczym innym jak nadużyciem władzy. Odnośnie do powyższego z pomocą przychodzi nam art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, który stanowi, że:

„Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego w razie, gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie”.

Dalej ustawa stanowi, że zabrania się nadużywania ww. sygnału oraz ostrzegania światłami, gdy mogłoby to spowodować oślepienie innych kierujących. Mając na uwadze powyższe, należy wnioskować, że kierowca, widząc jadący z naprzeciwka inny pojazd poruszający się z nadmierną prędkością, ostrzega go o istniejącym niebezpieczeństwie związanym z szybki poruszaniem się, a nie o kontroli drogowej. Dzięki temu ostrzeżony światłami pojazd może natychmiast zmniejszyć prędkość do bezpiecznej, co może uratować życie wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Oczywiście istnieje jakieś prawdopodobieństwo, że celem kierowcy jest ostrzeżenie drugiego kierującego o występującej kontroli prędkości przez Policję.

Warto również zauważyć, że ustawodawca w żaden sposób nie uregulował kwestii uprzedzania światłami o istnieniu kontroli drogowej…., czyli uznał to za zbędne, a tym samym nie nałożył za ww. czyn sankcji karnej. W Polsce nie ma więc przepisu, który bezpośrednio stanowiłby o penalizacji opisywanego przeze mnie zdarzenia, ale nasza władza, w tym ustawodawca oraz Policja jest władzą „kreatywną”, dlatego też korzystając z przepisu „worka” tj. art. 97 Kodeksu wykroczeń, który stanowi:

„Uczestnik ruchu lub inna osoba znajdująca się na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, a także właściciel lub posiadacz pojazdu, który wykracza przeciwko innym przepisom ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym lub przepisom wydanym na jej podstawie podlega karze grzywny do 3000 złotych albo karze nagany”.

Funkcjonariusze czasami wystawiają mandaty za „miganie światłami” łącząc ww. przepis, z jakimś przepisem z ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym.

Podsumowując, jeżeli celem naszego działania tj. mignięcia światłami jest chęć zapewnienia nam wszystkim bezpiecznych dróg i w tym właśnie celu decydujemy się na ostrzeżenie drugiego kierowcy nie dość, że nie popełniamy żadnego wykroczenia to jeszcze, wykonujemy obowiązek zawarty w art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *