ROZWÓD

Dwóch zacnych amerykańskich psychiatrów o nazwiskach Holmes i Rahe’a opracowali w wyniku przeprowadzonych przez siebie badań listę najczęstszych i najważniejszych wydarzeń życiowych powodujących stres. Na szczycie swojej listy umieścili „śmierć małżonka”, a na drugim miejscu, jako najbardziej traumatyczne przeżycie wskazali „rozwód”. Poprzez swoje badania próbowali wykazać zależność pomiędzy siłą stresu, a wpływem jego wystąpienia na zdrowie oraz podatność na zapadnięcie na poważną chorobę. Nie mając odpowiedniej wiedzy, aby móc dyskutować z ww. badaniami bez wątpienia można stwierdzić, że rozwód to jedno z najbardziej traumatycznych i drastycznych przeżyć, jakie dotyka nas podczas całego życia, dlatego też dbając o swoje zdrowie warto zastanowić się, jak te zdarzenie „chcę” przeżyć, albo może lepszym stwierdzeniem byłoby „przetrwać”.

W polskim systemie prawnym rozwód może być przeprowadzony i „dany” tylko i wyłącznie przez Sąd, a więc przyjemność stawienia się w budynku Sądu na pewno nas nie ominie.

Sąd może wyrokiem rozwiązać małżeństwo w sytuacji, gdy pomiędzy małżonkami nastąpił: zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego (wiem – brzmi trochę abstrakcyjnie), w potocznym tłumaczeniu ww. stwierdzenia należałoby powiedzieć, że po prostu Sąd da nam rozwód, jak już prawie nic nas nie łączy (to oczywiście bardzo duże uproszczenie).

Prawo rodzinne przewiduje, iż Sąd może wydać wyrok, w którym orzeknie:

  • a) o wyłącznej winie za rozkład pożycia małżeńskiego przez jednego z małżonków – czyli cała wina de facto – spada na jednego z małżonków;

  • b) iż winę ponoszą oboje małżonkowie;

  • c) żaden z małżonków nie ponosi winy (bardzo rzadko – czynniki obiektywnie);

  • d) zaniecha o orzekaniu o winie – jest to możliwe na zgodny wniosek małżonków;

i teraz powstaje pytanie, do czego powinienem dążyć i to niestety jest pytanie, na które musi odpowiedzieć sobie klient, a nie pełnomocnika. Pełnomocnik może jedynie wskazać, co wiąże się z wyborem danej ścieżki w procesie rozwodowym. Wszystko zależy, co chcemy osiągnąć i do czego dążymy. Rozwód to często rewanż, za ból, za działania lub ich brak, niektórzy pragną jakieś satysfakcji, inni chcą szybko zamknąć ten rozdział w swoim życiu.

Największym plusem zdecydowania się na opcję „D” – jest jej szybkość, rozwód bez orzekania o winie można uzyskać na 1 terminie sądowym, po czym można śmiało otworzyć nowy rozdział w swoim życiu. W takim przypadku postępowanie sądowe można ograniczyć tylko do przesłuchania małżonków, nie trzeba „wciągać” rodziny, przyjaciół itp. Podobno też wybierając ten „model” rozwodu – małżonkowie mają większe szanse na nawiązanie poprawnej relacji po rozwodzie, co może być szczególnie ważne w przypadku posiadania małoletnich dzieci.

Rozwód z opcji „A” jest rozwodem, który może trwać bardzo długo i być bardzo brutalny, zazwyczaj wiąże się on z „wyrzuceniem” bardzo nieprzyjemnych kwestii z życia prywatnego małżeństwa, co w konsekwencji może odbić się negatywnie również na małoletnich dzieciach. Biorąc pod uwagę przedmiotową opcję trzeba być gotowym na „walkę”, albo, chociaż emocjonalną bitwę.

To, co jest bardzo ważne, a co nie zawsze jest wiadomo dla osób, których losy życiowe zdecydowały o powzięciu decyzji o rozwodzie to fakt, iż Sąd nie dokonuje stopniowania winy w przyczynieniu się do rozpadu pożycia małżeńskiego. Oznacza to, że jeżeli jeden małżonek przyczynił się w 99 % do rozpadu małżeństwa, a drugi w 1 % to Sąd będzie zobowiązany do orzeczenia rozwodu z obu win. Tłumacząc na ludzki język:, jeżeli jeden z małżonków zdradza drugiego, ale drugi „nadużywa alkoholu” to Sąd orzeknie rozwód z winy obu stron i może nie mieć znaczenia, że jedna ze stron zaczęła nadużywać alkoholu po np. 1 dokonanej zdradzie. Mając na uwadze powyższe, dlatego często nie jest łatwo uzyskać rozwód z winy tylko jednego małżonka.

No dobrze skoro ten rozwód z orzeczeniem winy jest taki nie do końca „przyjemny” to, czy są jego jakieś plusy? Otóż jest pewien czasami ważny, czasami mniej – aspekt finansowy. O przedmiotowym aspekcie „mówi nam” art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi:

Art.  60. [Alimenty]

  • 1. Małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

  • 2. Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

  • 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa. Jednakże gdy zobowiązanym jest małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za winnego rozkładu pożycia, obowiązek ten wygasa także z upływem pięciu lat od orzeczenia rozwodu, chyba że ze względu na wyjątkowe okoliczności sąd, na żądanie uprawnionego, przedłuży wymieniony termin pięcioletni.

 

Ww. przepis jest sformułowany w sposób dość skomplikowany. W każdym razie odnosi się on do aspektu alimentacyjnego, czyli zapłaty alimentów przez jednego małżonka na rzecz drugiego.

Ogółem sytuacja wygląda tak, w przypadku uzyskania rozwodu z wyłącznej winy drugiego małżonka możemy domagać się zapłaty alimentów w sytuacji, gdy rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego. Rozwijając „pogrubione” zdanie. W przypadku rozwodu małżonków, w którym winny rozwodu tylko i wyłącznie jest mąż, przy czym też mąż jest osobą, która utrzymuje dom i posiada duże zarobki, natomiast małżonka jest osobą o skromnych zarobkach. W takiej sytuacji z jej punktu widzenia warto wnosić o orzeczenie rozwodu z winy męża, ponieważ prawie oczywistym jest, że istotnie nastąpi pogorszenie jej sytuacji materialnej (np. On zarabia 30.000,00 tys. Zł brutto, Ona 3.000,00 zł brutto). W przypadku natomiast, gdyby w tej samej sytuacji Sąd orzekłby rozwód bez winy, albo z winy obu małżonków, to małżonka mogłaby się domagać alimentów od męża w sytuacji, gdyby znalazła się w niedostatku i alimenty odnosiłby się tylko i wyłącznie do dostarczenia utrzymania w zakresie usprawiedliwionym jej potrzebom. Widzimy więc, że w przypadku wyłącznej winy jednego małżonka alimenty wiążą się z pojęciem „istotnego pogorszenia sytuacji materialnej”, a w przypadku winy obojga małżonków lub braku winy któregokolwiek z małżonków – z pojęciem „niedostatku”. Po raz kolejny próbując uprościć: pojęcie niedostatku jest pojęciem o wiele węższym i związanym z brakiem środków do normalnego funkcjonowania, natomiast „istotne pogorszenie sytuacji materialnej”, może mieć miejsce w sytuacji, gdy „biedniejszy” małżonek obiektywnie ciągle dobrze funkcjonuje w społeczeństwie.

Podsumowując rozwód to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć, dlatego też warto się zastanowić, jak do niego podejść i co chce się osiągnąć i w jaki sposób. Należy pamiętać, aby zadbać nie tylko o swój portfel, ale również o swoje zdrowie i psychikę – odpowiedni pełnomocnik może Państwu pomóc właściwie podejść do przedmiotowej sprawy i wskazać jej kierunek, ale to na kliencie ciąży obowiązek decyzyjny odnośnie celu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *